Są takie miejsca i biegi, do których lubimy wracać. Jednym z nich (i miejsc i biegów) jest wielkopolski Kaźmierz i odbywający się w tym miasteczku półmaraton powiązany z Kaźmierską Pyrlandią. Bo jak Poznań i Wielkopolska, to pyry obowiązkowo być muszą!
Na biegu w Kaźmierzu po raz pierwszy byliśmy w zeszłym roku i tak nam - a szczególnie Matyldzie, dla której był to debiut w półmaratonie, się spodobało, że w tym roku postanowiliśmy ponownie wziąć udział w tym biegu.W Kaźmierzu można pobiec na 10km lub na dystansie półmaratonu. Oba biegi to w chyba 90-ciu procentach biegi terenowe. Do pewnego momentu ich trasa jest wspólna, wspólny jest także start dla obu dystansów. Nie jest to jakiś wielki bieg, tak więc nie ma problemów z tłumem na starcie, a trasa, choć terenowa, także nie należy do trudnych. Jest za to całkiem ładna krajobrazowo oraz dość urozmaicona, jeżeli chodzi o nawierzchnię.
Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Dzień półmaratońskiego debiutu Matyldy. Biegiem, w którym miała ona po raz pierwszy pokonać 21 km był 3. Hochland Półmaraton Doliną Samy odbywający się w niewielkim Kaźmierzu niedaleko Poznania.
![]() |
| Hochland Półmaraton - okolice startu - gimnazjum w Kaźmierzu |
Kaźmierz po raz czwarty i tym razem ostatni. Nie, żeby coś było nie tak. Półmaraton w Kaźmierzu jak zwykle zorganizowany był na medal. Po prostu, byliśmy tu już cztery razy i stwierdziliśmy, że w tym roku nadszedł czas, aby pożegnać się z Hochland Półmaratonem.
Jako że w najbliższym czasie nie planujemy wybierać się w okolice Poznania, to w związku z tym, że w tym roku po raz ostatni startowaliśmy w Kaźmierzu, postanowiliśmy aby przyjechać dzień wcześniej i zwiedzić Kórnik oraz Rogalin.
Do trzech razy sztuka, czyli jak co roku od trzech lat w marcu witamy z Sobótki z 10. już Półmaratonu Ślężańskiego. Podobnie, jak rok temu, startowaliśmy oboje. I podobnie, jak rok temu, było super.
Tytułem wstępu
Właśnie mijają dwa lata od rozpoczęcia naszej przygody z bieganiem. Stali Czytelnicy bloga pewnie dobrze wiedzą, jak i od czego zaczynaliśmy. Jeżeli ktoś nie wie, a byłby ciekaw, to zachęcamy do przeczytania początkowych wpisów traktujących o tym, jak zaczynaliśmy biegać.![]() |
| Nasza kolekcja medali :) |
Od dwóch lat regularnie, przeważnie co drugi dzień, biegamy. Praktycznie niezależnie od pory roku, dnia i pogody. Prawie zawsze. Można powiedzieć, że bieganie stało się nieodłącznym elementem naszego życia. Że wrosło w nie i znalazło swoje miejsce w naszej codzienności.





